Od konia do traktora

Były czasy, gdy nie sposób było wyobrazić sobie jakiegokolwiek gospodarstwa bez konia. Czasami było ich nawet kilka, co automatycznie podnosiło prestiż gospodarza i sprawiało, że był on bardziej szanowany.

Obecność tych wspaniałych zwierząt była niegdyś synonimem bogactwa, ale również decydowała o stopniu wydajności. Wszak to koń własną siłą orał pola, ciągnął wozy wypełnione zebranym zbożem i przydawał się w wielu innych sytuacjach.

Możliwości były naprawdę szerokie, choć czasami eksploatacja koni przybierała postacie, które ciężko było zaakceptować. Przypadki ich złego traktowania były na szczęście dość rzadkie, ponieważ gospodarz zaniedbując zwierzę działałby na własną szkodę.

Obecnie koń na wsi spełnia częściej zadania rekreacyjne i jest swego rodzaju pupilem, albowiem jego dawne zadania z dużym powodzeniem przejęła mechanizacja. Swoistym mechanicznym „następcą” konia stał się traktor, który z powodzeniem i efektywnością radzi sobie na polach, jest też niezastąpionym środkiem transportu, gdy trzeba przewieźć gdzieś zbiory o dużym ciężarze.

Serwis wózków widłowych Crown